20/09/2012

Podarek a podatek, czyli w jakich okolicznościach nie trzeba płacić urzędowi skarbowemu za otrzymany prezent.

Otrzymałem od rodziców na osiemnaste urodziny używany samochód. Jego szacowana wartość to kilka tysięcy złotych. Czy po przyjęciu prezentu - oprócz formalności związanych z przerejestrowanego go - mam jeszcze jakieś dodatkowe obowiązki związane z niespodzianką w stosunku do urzędu skarbowego?

Kiedy dostajemy prezent, naszą pierwszą reakcją jest zazwyczaj wielka radość z otrzymanego podarku oraz wielka wdzięczność względem naszego darczyńcy. Z drugiej strony, ostatnią rzeczą, jaka może przyjść nam wtedy do głowy, jest refleksja, czy właśnie obciążył nas obowiązek podatkowy. Tymczasem niekiedy warto się nad tym zastanowić, gdyż konsekwencje finansowe ewentualnych zaniedbań mogą okazać się dość dotkliwe.

Otrzymanie prezentu (czy to, dla przykładu, w gotówce, czy to w postaci rzeczy) podlega opodatkowaniu mocą Ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn (Dz.U. z 2009 nr 93, poz. 768 j.t, dalej: Ustawa). W zależności od tego, od kogo otrzymujemy darowiznę i na jaką wartość ona opiewa, zobowiązani jesteśmy do uiszczenia podatku wedle określonych w Ustawie stawek (ponieważ to właśnie obdarowany, jako beneficjent tego świadczenia, jest w przypadku darowizny podatnikiem). Jednakże Ustawa przewiduje równocześnie wyłączenia spod obowiązku podatkowego, które uwarunkowane są: podmiotowo (tj. zależnie od tego, czy i jaki stopień pokrewieństwa albo powinowactwa łączy obdarowanego z darczyńcą), a także: przedmiotowo (tj. zależnie od tego, jakiej wartości jest otrzymana darowizna). Zgodnie z tymi dwoma kryteriami Ustawa wyodrębnia trzy grupy podatkowe, w ramach których możliwe są zwolnione od podatku świadczenia (artykuł 9, ustęp 1 w związku z art. 14, ust. 3 Ustawy). I tak oto:

1) od osób należących do I grupy podatkowej, np. od naszych rodziców, od rodzeństwa, od małżonka, od dzieci, możemy otrzymywać darowizny o wartości do 9 637 złotych, nie troszcząc się o podatek;

2) od osób należących do II grupy podatkowej, np. od zstępnych naszego rodzeństwa (czyli od ich dzieci, wnuków, itd.), od małżonków rodzeństwa, od rodzeństwa rodziców, możemy otrzymywać darowizny o wartości do 7 276 złotych, nie troszcząc się o podatek;

3) od osób należących do III grupy podatkowej, tj. od wszystkich osób nie należących do dwóch poprzednich, np. od naszych przyjaciół, partnerów życiowych (nie będących naszymi małżonkami), sąsiadów czy przechodniów, możemy otrzymywać darowizny o wartości do 4 902, nie troszcząc się podatek;

od nadwyżki przenoszącej wskazane wyżej kwoty (są to tzw. kwoty wolne od podatku) należy uiścić podatek według określonych w Ustawie stawek.

Jednakże odnośnie wyżej wskazanych kwot trzeba przywołać i podkreślić jedną istotną kwestię. Otóż kwoty te stanowią sumę wartości darowizn, które możemy otrzymać od konkretnej osoby w okresie ostatnich 5 lat poprzedzających datę otrzymania od tej osoby ostatniej darowizny (art. 9 ust. 2 Ustawy). Niemożliwa jest więc taka przykładowa sytuacja, w której co miesiąc otrzymujemy od konkubenta darowizny o wartości 4 902 złotych, nie będąc przy tym obciążonymi obowiązkiem podatkowym. 4 902 złotych – jako kwotę wolną od podatku – możemy otrzymać od tego konkubenta łącznie w przeciągu wspomnianych 5 lat. Nadwyżkę musimy już zgłosić (obowiązek zgłoszenia nie dotyczy kwot wolnych od podatku) do właściwego urzędu skarbowego, a następnie – gdy zostanie nam doręczona decyzja ustalająca wysokość podatku – uiścić od niej stosowny podatek. Analogicznie problem przedstawia się w odniesieniu do osób wymienionych w II grupie podatkowej. Kiedy zaś idzie o pewne osoby z grupy I – rzecz ma się nieco odmiennie. Ale o tym niebawem.

Teraz jest jeszcze miejsce, żeby zauważyć, że opisana powyżej konstrukcja kumulacji podatkowej nastręcza podatnikom pewnych uciążliwości. Jeśli bowiem sumiennie zgłaszać wszystkie nadwyżki ponad kwotę wolną o podatku, to trzeba wcześniej ewidencjonować – np. w jakimś specjalnym zeszyciku – wszystko to, co się dostało, od kogo, kiedy, i jakiej było to wartości. A takiego zeszyciku z darowiznami zapewne zbyt wielu podatników nie prowadzi, stając się w efekcie – choć nieświadomie – podatnikami nieuczciwymi…

Jak już napisano, od pewnych osób należących do I grupy podatkowej (to znaczy: od naszego małżonka, zstępnego, wstępnego, pasierba, rodzeństwa, ojczyma lub macochy) możemy otrzymywać darowizny na nieco innych zasadach niż ogólne. Mianowicie: zgodnie z art. 4a, ust. 1 Ustawy możemy od tych osób otrzymywać dowolnej wartości darowizny, pod dwoma wszelako warunkami: pod warunkiem zgłoszenia do urzędu skarbowego w ciągu 6 miesięcy od otrzymania darowizny (czy też każdych kolejnych darowizn) faktu jej (ich) otrzymania; oraz pod warunkiem – lecz tylko w przypadku darowizny pieniężnej – udokumentowania przelewu (ponieważ wyłącznie przelewem taka kwalifikująca się do zwolnienia od podatku darowizna pieniężna może nastąpić). Jeżeli nie dochowamy tych dwóch warunków, będziemy zobowiązani do zapłacenia podatku na zasadach ogólnych, wyżej już opisanych. Dla ilustracji: jeżeli otrzymamy tytułem darowizny od, dajmy na to, siostry 1 000 000 złotych (oczywiście przelewem) i w ciągu 6 miesięcy od otrzymania tej darowizny zgłosimy ten fakt do właściwego urzędu skarbowego, będziemy zwolnieni od podatku, nie zapłacimy urzędowi nic; jeżeli zaś zaniedbamy ten obowiązek, to podstawą do obliczenia naszego zobowiązania podatkowego będzie różnica wspomnianego miliona złotych i kwoty wolnej od podatku (tj. – w przypadku darowizny od siostry – 9 637 złotych), czyli 990 363 złotych. Nasze zobowiązanie podatkowe wyniesie więc – po dokonaniu stosownych kalkulacji– 68 708, 69 złotych... Warto więc znać przepisy Ustawy, aby te pieniądze zachować na rzeczy przyjemniejsze niż zadośćuczynienie obowiązkom podatkowym, których przecież można uniknąć.

Warto również znać przepisy tej Ustawy, żeby uchronić się przed inną przykrą konsekwencją niespełnienia obowiązków, które ta na nas nakłada. Otóż, jeśli nasze zobowiązanie podatkowe się przedawni (tj. nie złożymy zeznania podatkowego, skutkiem czego organ podatkowy nie doręczy nam decyzji ustalającej wysokość podatku, a minie 5 lat od końca roku kalendarzowego, w którym otrzymaliśmy darowiznę), to jeśli po tym przedawnieniu powołamy się na fakt otrzymania darowizny (na przykład w trakcie toczącej się w naszej sprawie kontroli podatkowej, którą zainicjował wobec nas organ podatkowy zaintrygowany naszym stanem majątkowym), to będziemy zobowiązani zapłacić podatek według represyjnej stawki w wysokości aż 20% (art. 15, ust. 4 Ustawy). Na przywołanym już przykładzie darowizny od siostry: jeżeli powołamy się na fakt otrzymania tej darowizny po terminie przedawnienia, to nasz podatek wyniesie nie blisko siedemdziesiąt tysięcy złotych (czy nawet zero pod opisanymi wyżej warunkami), ale dwieście tysięcy.

Przepisy Ustawy o podatku od spadków i darowizn nie należą ani do najprzejrzystszych, ani do najprzyjaźniejszych dla podatnika. Niemniej jednak odpowiednia w nich orientacja pozwala uniknąć wielu niepotrzebnych problemów podatkowych.

Opracował: Konrad Frankiewicz.

Aprobata: Marcin Szetela, radca prawny, wspólnik w Kancelarii Radców Prawnych G.Górski, M.Szetela s.c

Fot: http://www.flickr.com/help/photos/#2265887