08/05/2012

Zakupy na portalach aukcyjnych

Kupiłem na portalu aukcyjnym kurtkę. Pani, która ją sprzedawała zapewniała o „błyskawicznej wysyłce” zaraz po zaksięgowaniu wpłaty pieniężnej na jej koncie. Aktualnie mija już ponad miesiąc od daty wysłania jej przelewu pieniężnego a przesyłki w dalszym ciągu nie otrzymałem. „Miła Pani” cały czas podaje inne powody niedostarczenia do mnie przesyłki. W końcu postawiłem sprawę „na ostrzu noża” i oświadczyłem jej, że jeżeli nie otrzymam przesyłki w ciągu najbliższych dni - zgłaszam sprawę na policję i do administratora portalu. Co więcej, w ciągu ostatnich dni na jej koncie pojawiło się sporo negatywnych komentarzy sugerujących, że sprzedaje ona nieoryginalne towary, kiepskiej jakości. Wczoraj, wreszcie potwierdziła, że nadała przesyłkę i powinna być ona u mnie najpóźniej do jutrzejszego popołudnia. Obawiam się jednak, że zgodnie z negatywnymi komentarzami, które otrzymała na portalu, dostanę towar nieoryginalny, kiepskiej jakości. Co mogę zrobić w niniejszej sytuacji? Czy mogę nie odbierać przesyłki i zadąć zwrotu pieniędzy bo przesyłka nie była „błyskawiczna”?

Na samym początku należy wskazać, że określenie „błyskawiczna przesyłka” jest terminem na tyle nieprecyzyjnym, że już sama interpretacja tego określenia może rodzić spore problemy. Dlatego też, zawierając umowy na odległość zwracajmy szczególną uwagę na składane przez sprzedającego oświadczenia, co do terminu wysłania zakupionego towaru - im informacja jest bardziej dokładna, tym sprzedawca jest oczywiście bardziej wiarygodny.

W zaistniałej sytuacji, jeżeli „Pani sprzedająca” - nazwijmy ją Anna Kowalska - rzeczywiście wysłała do Pana tą paczkę i dotrze ona do Pana jutro - to odradzałbym nieodbieranie jej, bo po pierwsze: być może pani Anna Kowalska jednak okaże się osobą uczciwą i otrzyma Pan towar zgodny z zamówieniem a po drugie, nawet jeżeli pani Anna okaże się oszustką to dopiero po otrzymaniu paczki będzie Pan mógł to niezbicie stwierdzić, gdyż bez odebrania paczki nie jest Pan w żaden sposób tego zweryfikować.

W przypadku otrzymania przez Pana towaru nieoryginalnego, słabej jakość, najistotniejszym będzie ustalenie faktu, czy otrzymał Pan jakikolwiek dowód zakupu towaru wystawiony przez przedsiębiorcę (czyli po prostu paragon lub fakturę). Jeżeli tak, to należy przyjąć, że pani Anna Kowalska sprzedała kurtkę w ramach prowadzonego przez siebie przedsiębiorstwa i doszło do zawarcia umowy sprzedaży konsumenckiej na odległość. W takim też przypadku, zgodnie z art. 7 Ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000 r. nr 22, poz. 271 z późn. zm.; dalej: Ustawa), przysługiwać Panu będzie prawo do odstąpienia od umowy bez podawania przyczyn w terminie 10 dni od dnia odebrania przesyłki (oznacza to, że kupując rzecz od przedsiębiorcy przez Internet, może Pan w terminie 10 od daty jej otrzymania odesłać ją i złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy bez podawania przyczyny odstąpienia - po prostu rzecz "nie podoba mi się" - a przedsiębiorca zobowiązany jest przyjąć rzecz i zwrócić pieniądze). Co ważne, termin ten jest terminem zawitym (czyli niewykonanie tej czynności przez Pana we wskazanym terminie skutkować będzie definitywnym wygaśnięciem przysługującego Panu prawa do odstąpienia) i liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi – od dnia jej zawarcia.

Niezwykle ważne jest także to, że pani Ania jako przedsiębiorca – zawierając z Panem umowę na odległość – miała obowiązek poinformować Pana na piśmie o prawie do odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni, bo do tego zobowiązuje ją art. 9 ust. 3 Ustawy.

Jeżeli pani Ania tego nie zrobiła (czyli nie dostał Pan pisemnego potwierdzenia takiej informacji), to termin na odstąpienie od umowy wydłuża się aż do trzech miesięcy (bo tak stanowi art. 10 ust. 2 Ustawy). Co więcej, termin do odstąpienia od umowy bez podania przyczyn wydłuża się także do trzech miesięcy jeżeli przedsiębiorca co prawda poinformuje Pana (w opisie aukcji lub w trakcie rozmowy telefonicznej) o prawie do odstąpienia od umowy bez podania przyczyn w ciągu 10 dni, ale nie dostarczył konsumentowi tej informacji na piśmie.

Odnosząc się do formy odstąpienia należy wskazać, że czynność odstąpienia od umowy nie może nastąpić w dowolny sposób. W dziesięciodniowym terminie bezwzględnie należy złożyć oświadczenie na piśmie a do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia do przedsiębiorcy. Ze względów dowodowych sugerowałbym zrobić to listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.

Niestety możliwości odesłania przesyłki na podstawie własnego „widzi mi się” nie ma przy sprzedaży "zwykłej" to jest w sytuacji, w której pani Anna Kowalska nie sprzedawała tej kurtki jako przedsiębiorca lecz jako osoba fizyczna. W takim przypadku, kiedy towar okaże się „podróbką” słabej jakości, zastosowanie znajdować będą przepisy art. 556 - 576 Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny, ale to dopiero można rozważyć jak będzie Pan miał towar
w swoim posiadaniu. Dopiero wtedy będzie Pan mógł przeprowadzić weryfikację zgodności cech towaru z opisem aukcji. Zgodnie z art. 556 § 1 Kodeksu Cywilnego, sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne). Jeżeli otrzyma Pan w rzeczywistości towar inny niż zamawiany, gdyż nie będzie on posiadał właściwości (cech) o których zapewniała Pana pani Ania będzie Pan mógł odstąpić od umowy i zażądać zwrotu gotówki.

Podsumowując: W trakcie zawierania umów poprzez portale aukcyjne jako konsument (czyli zgodnie art. 221 Kodeksu cywilnego jako konsumenta określa osobę fizyczną, która dokonuje czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą lub zawodową) zwracajmy uwagę „od kogo” kupujemy towar i czy jest on przedsiębiorcą proponującym nam zawarcie umowy na odległość, bo od tego zależeć będzie podstawa do ewentualnego złożenia reklamacji. Ponieważ najczęściej jest to trudne do zweryfikowania podczas pobieżnego czytania opisu aukcji, sugerowałbym każdorazowe dopytanie o to sprzedawcy, tak aby decydującym o podstawie ewentualnej reklamacji nie był fakt czy sprzedawca przekazał nam dowód zakupu czy też nie (a praktyka pokazuje, że tak niestety bardzo często się zdarza).

Grzegorz Górski, radca prawny

Autor jest wspólnikiem w Kancelarii Radców Prawnych G.Górski, M.Szetela s.c.

UWAGA: Artykuł odnosi się do aktu prawnego: Ustawy z dnia 2 marca 2000r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny uchylonego w dniu 25 grudnia 2014r. i częściowo opisuje nieaktualny stan prawny. Aktualny stan prawny na dzień 14.12.2016 został opisany w artykule: http://gorskiszetela.pl/pl/47/1/29/gdy-kupiony-towar-okaze-sie-bublem/